Strona g³ówna
-No to mampy proplem...- mruknela Robin.
-Ja jestem ciekawa czego on tak naprawde od nas wszystkich chce... moj brat z nim od zawsze walczy, wiec sie ucieszy ze jednak nie kipna... on ma obsesje ==; Val i Ana i Ci dwaj... jak oni mieli... a tak... Wolverine i Acruald to... maja z nim na pienku... bo prawie przez nich kipna. A co do Mar i Nako to nie mam zielonego pojecia...
Po calej dluuuuuugiej wypowiedzi opadla na krzeslo (czyt. rozsiadla sie^^).
-Heh... A tak w ogole to jak to mozliwe ze krew Lobo pozwala wychodzic innym wmapirom na siwatlo dzienne, a jego samego Tobi nigdy nie widzial za dnia?...
Zwrocila sie w strone Val i Any.
brpg : gracz

Robin

2004-09-06 22:01:04
skomentuj (7)